Tyle juz razy wstawialam zdjecia z roznosciami , ktore to albo zrobilam sama , albo przerobilam po swojemu . I wlasnie zauwazylam , ze malo przylozylam sie do opisu technik , jakimi radzilam sobie w tym tworzeniu . Postanowilam sie poprawic . No i sprobuje teraz dokladniej opisywac swoje zmagania z trudna sztuka bielenia, przecierania, transferowania no i przerabiania ,, na swoja modle ,, .
Kasiu, na Twoje zyczenie zabieram sie do roboty . I oto przedstawiam kilka mebelkow, ktore powstawaly w tzw. miedzyczasie. Dzisiaj odslona pierwsza - stara, debowa toaletka .
Dla przykladu ta oto komodka byla zwykla debowa komoda, stara i nikomu nie potrzebna . Jak tylko ja zobaczylam od razu wiedzialam co z nia zrobie. Tylko kwestia koloru byla wciaz otwarta . Wiedzialam takze , ze bedzie stala w mojej sypialni . Postawie na niej stojak z bizuteria, jakies zdjecia i lustro ..... Trudno mi bylo znalezc stary papier nutowy do wyklejenia polki . Ale z pomoca przyszedl mi nasz tutejszy sklep po nazwa,, FRETEX ,, . Sklepow w calej Norwegi jest calkiem sporo . Sprzedaja uzywane rzeczy zebrane wsrod norwegow . Zarobione pieniadze przekazywane sa na zbozny cel . Ale najwazniejsza idea bylo i jest dawanie zatrudnienia ludziom w trudnej sytuacji zyciowej . Nie ukrywam , ze bardzo czesto tam zagladam . Tak ze i tam wsrod stosow ksiazek znalazlam stare wydawnictwa nutow i od razu kupilam hurtem , tak na zapas . Nie bylo to najtansze, bo jedna ksiazeczka z 10-16 kartkami kosztuje bagatela 120 kr . Ale czego nie robi sie dla zachcianki, ktora moze rozswietlic szare zycie :-) . Ale wrocmy do komody . Najpierw w styczniu wzial sie za nia moj maz . Pewnie chcial mi zrobic niespodzianke jak wroce ze szpitala . Usunal okucia, ktore byly zardzewiale i namoczyl jej w jakims dziadostwie , zeby odzyskaly dawny blask . No i mu sie udalo to zrobic :-) . I stala tak do niedawna , az postanowilam ja wykonczyc . Oczywiscie zapytalam meza co z niz dalej zrobic , a On na to - ze moze bym poszalala z kolorami . Ze moze dalabym spokoj z ta biela i rzucila jakis konkretny kolor . No i spojzalam na polke , na ktorej stoi cala kolekcja farb. Najpierw myslalam , ze turkus bedzie najlepszy , ale w koncu siegnelam po niebieskie niebo - idealny blekit ktorego tak mi ostatnio brakuje na moim niebie . No i zaczelo sie. Najpier zmatowilam biala farbe , potem za pomoca gabeczki zaczelam tapowac niebieskim kolorem . W rogach tworzylam tzw. ciemniejsze cienie . Po wyschnieciu zaczelam tapowac biala farba . Nastepna czynnoscia bylo wybranie tekstu i grafik . No z tym to mialam niezly ambaras , bo nie moglam sie na nic zdecydowac . Myslalam wtedy o wszystkim - a moze nie bede jej chciala, a moze ja sprzedam . A jak sprzedam - to do jakiego odbiorcy ma trafic ? Czy dla malego chlopca ? Czy do malej dziewczynki ? Czy moze jako toaletka dla jakiejs romantyczki ? Oczywiscie inspiracja i dawca grafik byla nasza kolezanka blogerka z
http://graphicsfairy.blogspot.no/ . Nanosilam metoda - druk lustrzany z drukarki laserowej , przytwierdzony za pomoca kleju do decoupage Modge Podge - Heritage . Potem , po dobie schniecia zaczela sie mozolna czynnos - ktorej zreszta nie znosze , bo zazwyczaj cos mi sie nie uda - walkowania na mokro za pomoca palucha . Bylo tego troche, ale ku memu zadowoleniu wyszlo calkiem niezle . Jak wszystko wyschlo zabralam sie za przecieranie kantow i miejscami takze na blacie i drzwiczkach . Nastepnie wzielam antyczny wosk LIberona i w rogach , na kantach i w innych miejscach nadawalam mebelkowi stary wyglad. Nie chcialam , zeby wyszedl jak z pod igly . Na koniec zawoskowalam cala komode bezbarwnym woskiem , a po kilku godzinach wypolerowalam go . W srodku polke wykleilam papierem nutowym . Maz przykrecil stare okucia .Oto efekt jaki ukazal sie naszym oczom . naprawde bylismy z siebie zadowoleni .




Komodke widziala corka mojej norweskiej znajomej i ma w tym tygodniu przyjechac i ja sobie obejzec . Robilam juz dla niej serca , szafeczke na klucze , stara rame okienna wypelniona siatka druciana . Nie wiem, byc moze bedzie ja chciala kupic . No i znowu zostane bez toaletki . Ale mam jeszcze kilka innych szafeczek , wiec w koncu ktoras trafi do mojej sypialni .
A pamietacie te komodke?
Krotko stala w mojej sypialni . Wystawilismy ja tak na ,, wabika ,, na wyprzedazy garazowej . No i jedzie az do Trondheim :-)
U nas swieto , w Polsce dlugi swiateczny weekend . Zycze Wam pieknej , slonecznej pogody - ktorej zreszta mnie tak bardzo brakuje . Milego wieczoru !!!