Nawet slonce wyjzalo zza wzgorza i mozemy sie nim rozkoszowac juz od 12.35 hurrrrra !! Tak wspaniale nastraja do pozytywnego myslenia , do lepszego spojrzenia w przyszlosc...... az chce sie zyc . To , ze tutaj mieszkamy bardzo zmienilo moje zapatrywanie na ludzi i na zycie. Fakt - ten zimny klimat troche i nas zchlodzil . I tez w inny sposob juz patrze na slowo ,, rodzina'' czy ,, przyjazn '' . Wiele razy sie zawiodlam, wiele razy ludzie udowodnili mi , ze dla nich przyjazn znaczy tylko ,, zaleznosc'' czy tez ,, korzysci '' . To bardzo boli , szczegolnie w sytuacji , gdzy tej bliskosci potrzebujesz jako osoba z dala od dawnych przyjaciol czy tez rodziny . Wiele sie obsluchalam o Polakach mieszkajacych za granica i wczesniej nie moglam uwierzyc w te opowiesci . Ale to bylo cale lata swietlne temu . Teraz probuje sie otrzasnac z wielu przezyc , ale wspomnienia wciaz bola . Od zawsze pisalam pamietniki , z mniejszymi albo wiekszymi przerwami . Tearz te z mlodoci przyprawiaja mnie o smiech , ale wtedy to dopiero byly problemy hahaha . Te pamietniki najwczesniejsze z moich mlodzienczych szkolnych lat oprawilam w czerwona skore i podpisalam ,, Pamietnik babci Ani '' - to dla moich wnuczek. Chce , zeby zobaczyly, zeby zrozumialy , ze ja tez kiedys w tych zamierzchlych czsach bylam zwykla dziewczyna - troche szalona , pogmatwana i zwariowana . Ze tez chadzalam na wagary , ze zdejmowalam czapke zaraz po wyjsciu z domu , wymienialam sie cichami z kolezankami .Eh , to byly czasy .
A to jeden z wierszy , kiedy bylam nastoletnia pannica ( wierzyc mi sie nie chce , ze to ja napisalam )
.... Mrok zamkniety w klatce
skrepowany ramionami drzew
otulil mnie niczym szalem
Ktos rzucil mu snop swiatla
niczym policzek w twarz
zachrzescil zwir pod stopami
zaczelam sie skradac
chcialam wykrasc pozwolenie na powrot
na powrot do swiata cieni
krzatajacych sie po korytarzach .
Jakies nieznane moce trzymaly mnie za dlonie
i zmienialy oklady na czole
Jakies glupie pytania padaly z czyichs ust
wiedzialam , ze to juz koniec
ze z tad nie ma ucieczki.
Czy pod ziemia mozna pisac ?
Jesli tak , to napisze do Ciebie
Abys uwolnil mnie z klatki
a snop swiatla skierowal na to miejsce
gdzie ostatnim razem bylo nam tak dobrze .
Moze tam jeszcze sie kiedys spotkamy ?
Tylko , ze nie ma powrotow .
Ja odejde tak na serio.
Bez reszty . I nie wroce .
Juz nigdy
Ale wrocmy do slonca - swiecilo i dawalo tyle nadziei . Moj maz chodzil po domu i czegos wciaz szukal . Postanowilam upiec mu co nieco slodkiego - drozdzowe ciasteczka ze swoimi powidlami jablkowymi . Postanowilismy swietowac moj powrot do domu , wiec jest motywacja
A slonce wlewalo sie oknami i wlewalo ........
Milego , cieplego wieczora dla wszystkich ..............


