Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uszak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uszak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2013

Fotel czyli abra-kadabra

Kiedys wrzucialam zdjecie starutkiego fotela , na ktorym z uwielbieniem przesiadywal tesc jedne norwezki . Tak go podobno kochal , ze postanowilismy zrobic probe odtworzeniowa . No i chyba sie udalo , pomimo ze fotel za pioruna nie ma dawnego stylu . Ale ma nasz styl . Kolor pasuje idealnie do sofy . No i jest bardzo , ale to bardzo wygodny . ma nowe sprezyny , pianke , obicie. Tylko drewniana konstrukcja jest oryginalna .  Ale wiecie co , boimy sie na nim siadac , zeby go przypadkiem nie zniszczyc czy nie zalac kawa . Na razie patrzymy na niego i wyjsc z podziwu nie mozemy . Ale siadanie na nim w koncu wejdzie nam w krew , bo to moje ulubione miejsce do czytania przy kawie :-)





Czytam Wasze blogi i widze , ze wszystkie czekamy na wiosne . No to teraz troche koloru i kwiatow 



No i mala wyprawa po domu , ot tak dla odmiany . Nie wiem jak dlugo ten porzadek sie utrzyma, bo wciaz jezdze z meblami po domu . A moj maz nadazyc za tym wszystkim nie moze .




                                        I to tyle na dzisiaj. Lece na film , a co :-)
                   Milego , slodkiego i cieplego wieczornego odpoczynku zycze wszystkim

poniedziałek, 25 lutego 2013

Den tapt tid .......

Czas tak szybko biegnie , sily wracaja no i chce nadrobic czas nie wiem sama po co . Krzatam sie , upycham jakies rzeczy , przenosze , przewieszam , maluje , szyje . Ale zapominam o sobie. Tylko maz jest w stanie mnie spowolnic . Zabronic tej ciaglej gonitwy nie wiadomo za czym . Slonce jest juz calkiem wysoko , zaglada nam do okien i mocno swieci do 17.30 . To niesamowite, bo oznacza , ze wiosna sie zbliza. Noce jeszcze zimne , - 10 to norma . Ale snieg w ciagu dnia znika po malu . Na szczescie nie pada. I niech tak juz zostanie . Mam nadzieje , ze nie bede musiala wykopywac borowek spod sniegu , Påske w tym roku bardzo wczesnie . Spedzimy ja chyba sami we dwoje , ale nigdy nic nie wiadomo .

Tyle sie dzialo, mam wreszcie co czytac . Mam ,, Chate '' Younga nareszcie , ale i mnostwo innych wspanialych ksiazek .Jest tego troche, bo zawsze zamawiamy na zapas - nigdy nie wiadomo kiedy odwiedzimy Polske . Pozatym wyszla juz tutaj w Norwegi ksiazka mojej przyjaciolki i jej corki ,, Den beste sommeren '' .Mam juz w domu jeden z pierwszych egzemplarzy , przyszedl poczta wraz z dedykacja od Moniki .Mam nadzieje , ze wkrotce ukaze sie takze polska wersja tej ksiazki . Napewno mnostwo osob na nia czeka . Monika pisze ja jeszcze , ale zapewne wkrotce pojdzie do druku .  Najwazniejsze , ze polskie wydawnictwo tez sie nia zainteresowalo . Ta ksiazka to jedna z pamiatek po Natali , ale i poradnik - jak mozna przezyc ostatnie chwile swojego dziecka czy tez swojej siostry . To bardzo piekna historia . Jestem dumna , ze moglam w niej uczestniczyc . To takze czastka mojego zycia ,  mojej histori .


Kilka tygodni temu trafil mi sie stary egzemplarz uszaka, taki z poczatku XX wieku . Byl w strasznym stanie , jakby go szczury obgryzly . Zewszad wychodzilo konskie wlosie , ktorym byl wypchany . Masakra po prostu , a oto on w calej swej okazalosci .




Napisalam ,, byl ''  poniewaz juz tak nie wyglada . 

Dotarly tez do mnie nareszcie koniki od Marty z bloga http://drewnianomi.blogspot.com  . Sa wprost cudowne   w swojej prostocie . Chce jej pomalowac , ale boje sie ze je sknoce . Jeszcze pobeda sobie takie naturalne , a jak mnie najdzie to zabiore sie do malowania i przecierania .

Wracam do zajec , moze wroce tu jeszcze na chwile , moze wstawie nowe zdjecia jak mi sie uda :-( . Ehhh , wciaz malo czasu , malo na wszystko .